Jak prowadzić bloga – cz. I

Jak prowadzić bloga, to na poważnie – cz. I

"To nie jest poważny poradnik pisany przez jakiegoś zawodowego coacha, który w kwestii blogów jest starym wyjadaczem bijącym po łapkach każdego kto próbuje w tę niszę wejść. Nie definiuję siebie jako typowego blogera, choć podchodziłem do tego wielokrotnie, najpierw celując w blogowanie jako moją główną branżę, a później – tak jak obecnie – na dodatek. Uznałem za stosowne wyskrobać coś w stylu tego tutoriala, a jednocześnie instrukcji, bo być może moja opinia na temat tworzenia internetowych pamiętniczków przyda się komuś kto w to się właśnie bawi.


Spojrzę zatem swoim królewskim okiem na prowadzenie stron blogerskich nie tyle pod kątem merytorycznym, co bardziej graficznym: w końcu treść musi być czytelna, bez względu na to czy coś przekazuje, czy nie.


W tej części poradnika chciałbym poruszyć rzecz najważniejszą, czyli tekst. Blogi wyróżnia się dwa – zdjęciowe (photoblogi) bądź tekstowe z wypocinami dziewczyn i chłopaków, jedne fajniejsze, drugie mniej. Widuję pełno stron, gdzie kto stara się by jego słowa spisane klawiaturą były jak najbardziej widoczne dla potencjalnego czytelnika, więc chciałbym tu od razu ujednoznacznić to, do czego dążę:
 

ZREZYGNUJ Z CHOLERNEGO CENTROWANIA TEKSTU.

Rozumiem, dać wartość „center” na nagłówki czy zdjęcia albo na dane kontaktowe. Ale Boże drogi, gdy widzę takie albo takie coś, to krew mnie zalewa. Usilne wyśrodkowywanie tekstu zostało porzucone paręnaście lat temu wraz ze stronami opartymi na Flashu. Zdecydowanie lepszym wyjściem jest wyjustowanie go (czyli rozciągnięcie od prawej do lewej) bądź w treści wmontowanie bloku tekstu który będzie ściśnięty (dla znającego podstawy HTMLa to nie problem). Tekst justowany jest w każdej książce, jaką mieliście w rękach – tekst po prostu przyklejony do lewej świadczy o nieprofesjonalizmie odpowiadającej za łamanie i skład książki. Post, w którym wersy są równe (nawet z sylabicznym przenoszeniem wyrazów), wygląda o wiele schludniej.
 

WAŻNA JEST ORTOGRAFIA I INTERPUNKCJA, PSIA MAĆ. 

Jeśli nie znasz wyżej wymienionych pojęć i nie potrafisz ich stosować w praktyce, nawet nie zabieraj się za pisanie. A nawet jeśli, to poszukaj sobie copywritera bądź dowolnego korektora który wszelkie błędy poprawi (polecam się ). Tekst niespójny i najzwyczajniej źle napisany źle się czyta. Przykładu nie podam żeby nikogo nie szkalować, zapewne każdy miał do czynienia z takim dziełkiem i wie co to znaczy „błędna interpunkcja”.
 

PISZ SWOIM STYLEM, NIE SIL SIĘ NA ORATORA WSZECHŚWIATA. 

Może niezbyt trafne określenie, bo orator jest od mówienia, jednakże jest chyba zrozumiałe co mam na myśli. Jeśli w swoim codziennym języku używasz kurew i generalnej mowy potocznej, nie próbuj na swoim blogu tworzyć jakiegoś arcydzieła stylizowanego na encyklopedie czy książki naukowe. Pisz tak, jakbyś to chciał/chciała powiedzieć, z okazjonalnym wykorzystaniem synonimów jeśli słowa się będą za często powtarzać. Takie podejście co prawda ogranicza potencjalne grono odbiorców, bo jedni nie zniosą nowomowy XXI wieku, a inni będą mieli dość rozumienia pretensjonalnej nomenklatury (próbuję mocno) w co drugim zdaniu. Ale to jest zrozumiałe dla każdego. Jeśli masz swoje docelowe community, to pieść je takimi słowami, jakich oczekują.
 

ŚCIANA TEKSTU TO NIE JEST FAJNY POMYSŁ. 

Często słyszę te słowa od wielu copywriterów i projektantów witryn, którzy rzygają wręcz tym, co różne osoby zamieszczają na swoich stronach. Najlepszym przykładem tworzenia ścian jest kultura Japonii ukazywana w ichnich grach komputerowych: większość z rozrywki to czytanie i oglądanie cutscenek. Raz spotkałem się z tytułem, do którego wprowadzenie mogłoby ubiegać się o tytuł pracy licencjackiej, i nie, nie pamiętam co to za gierka. Bloger powinien przekazać to co ma do powiedzenia jak najzgrabniej, bez bezmyślnego powtarzania, chyba, że mowa tu o opowiadaniach.

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie by napisać obszerną recenzję czy felieton, tu jednak twórca musi zwrócić uwagę na sposoby, hmm, swego rodzaju personalizacji tekstu – dodawanie nagłówków, wyróżnianie pogrubieniem najważniejszych zdań, dodawanie obrazków. Tekst w stylu pracy na język polski, czyli kartka A4 zapisana „dwunastką”, można odrzucić.


Myślę, że to są najważniejsze rzeczy, których wiele osób nie przestrzega, a zwracanie uwagi na to przyniosłoby o wiele więcej korzyści blogerowi. A te królewskie rady powinny być przydatne."


Poradnik napisany przez autora bloga www.blog.king-archee.ga oraz nowego projektu www.OtworzBlo.ga. - Zajrzyj koniecznie, a nie pożałujesz.


Jak prowadzić bloga - cz. II  >>
Udostępnij na Google+

Unknown

Założyciel Tips Blogers Group - "Do mnie, możesz zwrócić się z każdym problemem. Pozdrawiam!".

0 komentarze:

Prześlij komentarz