Jak prowadzić bloga, to na poważnie – cz. III
"Było już o tym, jak pisać, żeby nikogo nie odrzucić,
poruszałem też to na czym cały tekst powinien być prezentowany, ażeby
czytanie Twojego bloga było doświadczeniem ciekawym, nie męczącym. Tym
razem nadszedł czas na chyba najważniejszą część, gdzie wiele młodych
ambitnych popełnia gafy, wpływające później na ilość odwiedzających i
najzwyczajniej na popularność – content. Treść. Zawartość. O czym pisać.
Sam nie jestem bez skazy, bo w kontekście
do poprzednich części, tak i tej zapominam się i robię coś źle, więc mam
nadzieję że moje słowa dotrą do innych, by także popełniali podobnych
błędów mniej.
W internecie nie ma anonimowości
To, co umieścisz na swojej stronie: słowo, zdjęcie, film, może
zobaczyć każdy użytkownik internetu. Nigdy nie wiesz kto siedzi po
drugiej stronie łącza, może to być normalna osoba, może to być pedofil,
skrajny nacjonalista albo pracownik jakiejś organizacji rządowej. Nawet
jeśli wszechobecna jest wolność słowa, tak za bardzo obsceniczne
wypowiedzi czy fotografie, kontrowersje można ponieść konsekwencje.
Jeśli masz zamiar pisać o swoich poglądach politycznych (lepiej tego nie
rób), to dobieraj słowa tak, by absolutnie nikogo nie urazić, żadnej ze
stron. Każda niewygodna fraza może zostać podciągnięta do obrazy osoby
publicznej, a wtedy zaczynają się problemy. Nie udostępniaj nielegalnych
treści, nie dziel się kontrowersyjnymi filmami, chyba że posiadasz
dobre, twarde zaplecze na wszelki wypadek.
Blog =/= Pamiętnik
Zauważyłem, i to pewnie nie tylko ja, że ponad połowa istniejących
polskich blogów to opisywanie każdego swojego dnia: co się jadło, co się
widziało, prywatne relacje plus masa jakichś zdjęć. Moi drodzy, w internecie nie ma miejsca na takie rzeczy.
Nie będę mówić że tego nikt nie czyta, bo są entuzjaści śledzenia
cudzego życia prywatnego, tak jak ci wszyscy co siedzą na Pudelku. Ale
po prostu takie działanie może wpłynąć później na funkcjonowanie
blogera. Jego zdjęcia mogą być wykorzystywane do ośmieszania, ktoś inny
może zostać oficjalnym hejterem i doprowadzać blogera do szału, tym
bardziej, że będą to „pociski” na fakty z jego życia. Nie chce mi się
przytaczać ile dziewuch z różowych stronek zamieniało się w emo, a
niektóre z nich miały zadatki na naprawdę dobrych writerów. Blog pełnić
ma w założeniu funkcje takie, jak wortal – jest jakaś tam określona
tematyka i o tym się pisze. Ja zabrałem się za internet. Król nigdy nie
mówi o prywatnych sprawach. Takie tylko w gronie rodziny.
Nie plagiatuj
Jeżeli informacja o nowych buźkach w Facebookowym czacie obiegła cały
świat to nie znaczy, że nie możesz wyrazić swojej opinii na blogu. Na
pewno znajdą się osoby zainteresowane czytaniem krytyki z różnych
perspektyw. Ale nie próbuj kopiować słowo w słowo tego, co na innych
portalach widziałaś/widziałeś, bo to nie ma sensu. Nikomu się nie chce
czytać czegoś powielanego w ten sposób. Spotykam się z
takimi stronami gdzie nie dość, że mają takie same treści, to jeszcze
zamieszczają toczka w toczkę podobne obrazy, a żadne z nich nie dodaje
przypisu skąd to wszystko wzięli. Żenada.
Skup się
Zastosuj w swoim blogerskim życiu zasadę jeden post=jeden temat.
Jeśli chcesz pisać o hodowli jednorożców, to skup się na nich, a nie na
tym w jakich grach występują i od jakiego gatunku konia pochodzą.
Łatwiej się to czyta. Zrób sobie konspekt, taki, jakiego nauczyciel uczy
podczas pisania dowolnej pracy pisemnej na polskim. Znacząco wszystko
ułatwia, a i ciężej będzie się pogubić w myślach i słowach.
Zrób przerwę przed dodaniem wpisu
Po prostu. Gdy napiszesz to, co miałeś, zrób z godzinę albo dwie
przerwy, zajmij się czymś innym, ale absorbującym, by zapomnieć o tym co
się pisało – i przeczytaj jeszcze raz. Sprawdzisz wtedy czy są w
tekście jakieś błędy i jak po prostu twojego posta będzie się czytać.
Może trzeba coś dodać, coś usunąć, albo coś podlinkować."
Poradnik napisany przez autora bloga www.blog.king-archee.ga oraz nowego projektu www.OtworzBlo.ga. - Zajrzyj koniecznie, a nie pożałujesz.



0 komentarze:
Prześlij komentarz